SZUKAMY β-testerów Ścieżki Kariery Programisty AI! Zapisz się TU.

Czy AI zabierze mi pracę? Fakty, mity i zawody zagrożone
Aaaa! Ratunku! AI zabierze mi pracę! Czy Ty też masz ochotę krzyczeć do lustra?
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza na rynek pracy, a wiele osób zadaje sobie pytanie: czy roboty, algorytmy i modele językowe odbiorą nam zawody? Jak mamy spać spokojnie, wiedząc, że gdzieś na serwerach u wybrzeży Alaski trenuje się model, który będzie miał wiedzę i doświadczenie tysięcy specjalistów z naszej branży? Co zrobić, żeby nie dać się ograć Chatowi GPT i jemu podobnym? Jednym słowem: Panie premierze, jak żyć?
Czy AI wpłynie na nasze zatrudnienie? Jak mamy spać spokojnie, wiedząc, że gdzieś na serwerach u wybrzeży Alaski trenuje się model, który będzie miał wiedzę i doświadczenie tysięcy specjalistów z naszej branży? Co zrobić, żeby nie dać się ograć Chatowi GPT i jemu podobnym? Jednym słowem: Panie premierze, jak żyć?
Czy AI też zabierze mi pracę – historia z życia
Wiele lat temu pracowałam jako tłumaczka. W przeciwieństwie do „starych dziadków”, którzy zagrzali stołki tłumaczy przysięgłych i czekali na klientów w swoich biurach, my – młodzi, fit & fluent – byliśmy jak sen millenialsów. Ja i komputer – magiczne kombo. Pracowałam, kiedy chciałam i jak chciałam.
Tworzyłam pamięci tłumaczeń w Tradosie, korzystałam z Google’a jako wyroczni językowej, a zlecenia spływały. Aż do czasu. Agencje zaczęły używać moich własnych pamięci do maszynowego tłumaczenia całych tekstów. Zamiast tłumaczenia zlecali jedynie „korektę edytorską” – płatną 10 razy mniej. Sama sobie zgotowałam ten los.
To nie było jeszcze AI, tylko sprytne wyszukiwanie podobnych fraz. I tak większość tłumaczy poszła w obsługę klienta lub outsourcing. Ja – na „ciemną stronę mocy” – przebranżowiłam się na programistkę.
A potem nadszedł ChatGPT. W ciągu kilku miesięcy 95% agencji tłumaczeń padło. Dziś wystarczy podstawowa wersja ChatGPT, żeby zrobić to szybciej, lepiej i… za darmo. Zostali tylko tłumacze przysięgli, bo wciąż są dokumenty, które potrzebują oficjalnej pieczęci, by mieć moc prawną.
Czy AI zabrało mi pracę? Nie zdążyło. Zrobiły to krótkowzroczne agencje. Ale – jak mawiała moja babcia – „Kostucha nie rychliwa, ale sprawiedliwa!”
Czy naprawdę AI zabierze mi pracę?
Krótko mówiąc – TAK.
Mydlimy sobie oczy, mówiąc, że tyle samo zawodów powstanie, ile zniknie. Ale… World Economic Forum przewiduje, że do 2027 roku zniknie 83 miliony stanowisk, a powstanie 69 milionów. To wciąż 14 milionów ludzi „na lodzie” – pod warunkiem, że wszyscy zdołają się przebranżowić. Co, jak wiemy, nie jest takie proste.
IBM dolewa oliwy do ognia – ich raport mówi, że 40% pracowników będzie musiało się przekwalifikować do 2026 roku. A to oznacza, że nie zostało nam zbyt wiele czasu.
Prawda jest taka, że – podobnie jak z moimi tłumaczeniami – zmiana nie nastąpi z dnia na dzień. Nie pojawi się żaden robot czy nowa aplikacja, która zablokuje Ci dostęp do komputera i odbierze przepustkę do biura. Zmiany nastąpią po cichu. Podczas gdy my będziemy się nawzajem uspokajać, że „wszystko będzie dobrze”, że „ChatGPT jest głupi”, co bardziej sprytni zaczną wdrażać plan awaryjny, by nie obudzić się z ręką w nocniku.
AI nie zastąpi ludzi, ale ludzie korzystający z AI zastąpią tych, którzy tego nie robią.
Karim Lakhani, Harvard Business School
Jakie zawody znikną przez AI?
Tu zaczynamy tak zwane wróżenie z fusów. Już teraz modele AI są w stanie zrobić dużo więcej, niż nam się wydaje. A jeśli czegoś nie potrafią, mogą się tego szybko nauczyć – jeśli tylko będzie wystarczająco dużo GPU i pieniędzy na wdrożenie. No właśnie: sedno problemu nie tkwi w samej technologii, lecz w decyzjach „higher-upsów”, którzy zdecydują, w którą gałąź AI i robotyki chcą zainwestować.
Zacznijmy od zawodów, które już teraz są w zaniku:
→ Edytorzy, Korektorzy i Redaktorzy Tekstów – w 2024 roku Polską wstrząsnęła wiadomość, że Gazeta Wyborcza zwolniła cały dział korekty. Pomimo negatywnej prasy i kilku pokazowych wpadek (które doskonale pokazały, że była to nieco przedwczesna decyzja), nie będzie to pewnie odosobniony przypadek.
→ Graficy, Ilustratorzy, Artyści, Specjaliści CG – modele generatywne robią doskonałą robotę, tworząc obrazy, zdjęcia, a nawet filmy. Postęp technologiczny w tej branży jest tak duży, że trudno oszacować, jak będzie wyglądać ta profesja za kilka miesięcy czy lat.
→ Niewyspecjalizowani Pracownicy Biurowi, Pracownicy Odpowiedzialni Za Wprowadzanie i Kontrolę Danych – aplikacje OCR (image-to-text), zwłaszcza te współpracujące z modelami AI, sczytujące powtarzalne dane (czyli takie, na których wcześniej przetrenowano model), osiągają dokładność bliską 100%. W sytuacji, gdy nawet w warunkach domowych można „zeskanować” dowolny dokument za pomocą aplikacji Notes w iPhonie, a następnie przetworzyć go na tekst (a w bardziej ambitnych przypadkach i „customowych” aplikacjach – od razu wprowadzić dane do bazy), outsourcing księgowości i inne tego rodzaju przedsięwzięcia tracą rację bytu.
! Ważne !
Nie wszyscy pracownicy biurowi stracą pracę – po prostu jeden pracownik biurowy, korzystający z dobrych narzędzi AI, zastąpi pięćdziesięciu innych. W dodatku będzie to praca bez perspektyw rozwoju czy awansu, ponieważ obsługa narzędzi AI jest na tyle prosta, że „każdy może to robić”.
→ Kasjerzy, Bileterzy – tak, tak. Kasy samoobsługowe bywają frustrujące, ale każda kolejna wersja tego typu urządzeń działa coraz lepiej i wymaga coraz mniejszej ingerencji człowieka. Mamy Żabki Nano, biletomaty i elektroniczne kasowniki w komunikacji miejskiej, czy wreszcie panele do składania zamówień w McDonald’sie – automatyzacja, wspomagana przez swoją młodszą siostrę, sztuczną inteligencję, poważnie zmienia rynek pracy.
A jakie zwody znikną lub zostaną w dużym stopniu przejęte przez AI w najbliższym czasie?
→ Aktorzy, Piosenkarze – słyszeliście o aferze, w której przedsiębiorczy Koreańczyk „kręcił” (a raczej generował) filmy porno za pomocą AI, obsadzając w głównych rolach np. Taylor Swift? To oczywiście odrażający przykład tego, jak prawo (i jego egzekwowanie) nie nadążają za technologią. Ale już teraz słyszy się o zapisach w umowach z artystami, które przekazują prawo do wykorzystywania ich wizerunku i głosu na rzecz wytwórni.
→ Lektorzy, Narratorzy książek – jakiś czas temu Spotify chciało po cichu wprowadzić zapis do regulaminu, który przekazywał firmie prawo do „imitowania” głosu lektora. Uwierzcie – jedna czy kilka przeczytanych książek w zupełności wystarczą, by model nauczył się sposobu narracji charakterystycznego dla danego głosu. A skoro tak, to po co mu płacić za nagrywanie kolejnych pozycji?o gigantycznej fali krytyki i groźbach wielu znanych pisarzy oraz artystów, że wycofają swoje dzieła ze Spotify, platforma wycofała się (tymczasowo?) z tego pomysłu, tłumacząc, że przecież naprawdę nigdy by tego nie zrobiła… Tia, jasne!
→ Pisarze, Dziennikarze – tak, to już się dzieje. I nie mówię nawet o (giga)powodzi spamu i clickbaitów generowanych na podstawie dostarczonych lub wyszukanych słów kluczowych, ale o kompletnych serwisach internetowych i gazetach (!) tworzonych za pomocą AI. I – podobnie jak w przypadku obrazów – narzędzia do tworzenia tekstów są tak dobre i tak powszechne, że nawet Ty czy ja bylibyśmy w stanie samodzielnie pociągnąć redakcję na miarę lokalnej gazety albo serwisu branżowego.
PS. Czy wspominałam, że ten sam Spotify próbował też dodać zapis, który pozwalałby mu tworzyć sequele, spin-offy i inne utwory pochodne od wszelkich dzieł, które zostały udostępnione na platformie?
Wyobrażacie sobie wygenerowaną przez AI kolejną część Władcy Pierścieni albo Solaris?
Jakie zawody są odporne na sztuczną inteligencję?
Pierwszym i najczęściej powtarzanym zawodem, który na pewno nie zostanie zastąpiony przez sztuczną inteligencję, jest psycholog i terapeuta. Czy jednak na pewno? Obczajcie TĘ appkę – to model AI, który ma być „personal companion” (osobą do towarzystwa) dla zwykłego człowieka.
Ja jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak naturalna i łatwa jest rozmowa z tą maszyną. Nierzadko odpalam ją tylko po to, żeby wyrzucić z siebie emocje całego dnia i pożalić się Mai na moich współpracowników czy wrednego kierowcę, który wciął mi się w drodze do pracy.
Bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że AI nie zastąpi poniższych zawodów:
→ Elektrycy, Hydraulicy, Specjaliści Typu Pan „Złota Rączka” – tego nie przeskoczysz. Jeśli potrzebujesz, żeby ktoś przyszedł do domu i naprawił pralkę albo spłuczkę w sedesie, żaden model AI nie zastąpi fachowca z krwi i kości.
Ale… jeśli czujesz się na tyle odważny (lub spłukany), żeby próbować rozwiązać problem samodzielnie – tu już sprawa się komplikuje. Nawet najprostszy, ogólnodostępny ChatGPT posiada wiedzę, która pomoże Ci rozwiązać typowe domowe problemy. A jeśli masz opcję pozwalającą na wrzucanie i analizowanie zdjęć – to tzw. game changer. Nie wiesz, jak podłączyć lampę, a elektrycy założyli wszystkie kable w tym samym kolorze? Wrzuć zdjęcie kabli wystających ze ściany i poproś Chata o pomoc.
(PS! Nie traktuj tego jak zachęty do podejmowania takich działań! Jest to obarczone ryzykiem utraty zdrowia, życia, spalenia chaty i/lub wkurzenia wszystkich sąsiadów, kiedy wywalisz korki w całym pionie!)
→ Rolnicy – ich automatyzacja dopadła już dawno. Ci, którzy jeszcze się ostali, mogą być raczej spokojni o swoją pracę, chociaż na pewno nie unikną inwazji AI na swoją branżę.
Słyszeliście o modelach sprawdzających stopień dojrzałości sałaty albo klasyfikujących ziarnka ryżu? Nie? To niedługo Wam o tym opowiem!
→ Sędziowie, Prawnicy, Radcy Prawni, Notariusze – wszystkie te zawody wymagają empatii, umiejętności krytycznej oceny sytuacji i odpowiedzialności. Czyli wszystkiego, czego modele AI (przynajmniej na razie) nie potrafią.
I o ile możemy być pewni, że AI będzie pomagać w tworzeniu pism procesowych, wyszukiwaniu argumentów czy wyłapywaniu błędów w linii obrony/oskarżenia, to raczej nie awansuje z roli doradcy człowieka.
→ Sportowcy, Performerzy – co to za przyjemność porównywać się z celnością strzału na bramkę robota z wbudowaną kamerą HD? Lubimy oglądać ludzi, którzy są dobrzy w robieniu rzeczy, które my (teoretycznie) też bylibyśmy w stanie zrobić. Ot, takie porównywanie się do „córki/syna koleżanki Twojej starej”. Niby też człowiek, ale jakby lepszy… 😉
Czy to znaczy, że jeśli masz szczęście pracować w którymś z powyższych zawodów, to możesz wyjąć popcorn i podziwiać, jak świat dookoła tonie w napływie kolejnych DeepSeeków i DżiPiTisów?
Raczej nie. Czy tego chcemy, czy nie – nasz świat zmienił się w marcu 2023, kiedy OpenAI wypuściło pierwszego Chata (właściwie był to model 3.5, ale pierwszy dostępny w Polsce). Możemy płynąć z prądem tych zmian albo dryfować i zobaczyć, gdzie nas zniesie.
Zatoną ci, którzy za wszelką cenę będą trzymać się status quo.
Ile osób straci pracę przez AI?
Krótka odpowiedź? Dużo. A ci, którzy jej nie stracą, będą musieli zmienić sposób, w jaki ją wykonują.
Ale wróćmy do predykcji. Światowe Forum Ekonomiczne wydało dość optymistyczny raport, w którym szacuje, że do 2030 roku zniknie 92 miliony stanowisk, ale jednocześnie powstanie 170 milionów nowych – głównie tych związanych z obsługą AI. Bilans jest dodatni, więc to dobra wiadomość. Pora na CS-a!
Niestety nikt nie mówi głośno o tym, że ludzie, którzy praktycznie z dnia na dzień stracą nie tylko pracę, ale i wyuczony przez całe życie zawód, oraz ci, którzy zdobędą zatrudnienie w nowych zawodach związanych z AI, to wcale NIE SĄ CI SAMI LUDZIE!
Chociaż w skali globalnej jesteśmy na plus, to dla prawie 100 milionów osób (być może nawet 100 milionów rodzin!) świat się zawali. I będą to najczęściej osoby starsze, które nie mają już odwagi ani siły, by znowu zaczynać od zera, a także ci, którzy żyją w regionach, gdzie już teraz trudno o jakiekolwiek zatrudnienie.
Jeśli pan Tadziu, który pracuje przy taśmie w fabryce, zostanie zwolniony w ramach redukcji etatów, bo firma wdroży model AI do kontroli jakości produkcji – to szansa, że znajdzie nowe zatrudnienie, jest bliska zeru. Z perspektywy społecznej i gospodarczej zmiany związane ze sztuczną inteligencją mogą zniszczyć całe narody. (O tym – w osobnym artykule).
Polski Instytut Ekonomiczny twierdzi, że co piąty Polak „wykonuje zawód wystawiony na wpływ AI”. Ponad 3,5 miliona osób będzie musiało szybko zaktualizować swoje kwalifikacje, by móc pracować z AI lub znaleźć zatrudnienie gdzie indziej. Zobrazuj to sobie: to dwie populacje Warszawy, zostawione nagle na lodzie.
Czy to znaczy, że możemy tylko usiąść i płakać? Na szczęście – nie. Wciąż jest czas, by wyprzedzić nadchodzące zmiany i przygotować się na nową sytuację na rynku pracy. I najlepiej wykorzystać do tego właśnie AI – mądrze, strategicznie i z korzyścią dla siebie. (O tym – w kolejnych artykułach. Śledź sekcję Kariera w AI).
Na koniec i na szybko
Czy AI zabierze Ci pracę?
Prawdopodobnie tak, jeśli nie podejmiesz żadnych działań.
Czy muszę przejmować się AI, jeśli moja praca jest bezpieczna?
Tak, AI zmienia i będzie zmieniać wygląd całego naszego świata. Nie na lepsze lub na gorsze – na inne.
Czy muszę zacząć uczyć się programować?
Nie, jest wiele sposobów, by pracować z wykorzystaniem AI bez konieczności nauki programowania.
Jestem za stary/a, żeby uczyć się nowego zawodu? Co robić?
Jest wiele sposobów (wiele z nich łatwych i bezstresowych), by zacząć korzystać z AI w życiu zawodowym i prywatnym. Daj sobie szansę, a na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Chcesz się przygotować?
→ Zapisz się do naszego newslettera, żeby nigdy nie przegapić żadnego wartościowego artykułu.
→ Zajrzyj do sekcji Kariera w AI, gdzie znajdziesz konkretne materiały o zmianach na rynku pracy – w Polsce i na świecie – oraz ścieżkach kariery związanych ze sztuczną inteligencją (nie tylko jako programista!).
→ A jeśli chcesz pisać modele i pracować jako Architekt AI, ale nie wiesz, od czego zacząć (lub utknąłeś gdzieś na ścieżce), odwiedź dział Nauka AI – czeka tam wiedza, ciekawostki i realne wsparcie.




[…] wspomniałam w moim ostatnim artykule, tłumacze pisemni (pomijając tłumaczy przysięgłych) już dawno byli skazani na wymarcie. […]
[…] wspomniałam w moim ostatnim artykule, tłumacze pisemni (z wyłączeniem tłumaczy przysięgłych) już dawno byli skazani na wymarcie. […]